Reporterzy bez granic: wolność prasy jest zagrożona. Również w Polsce

Pocket

Wolność prasy jest jednym z podstawowych kryteriów oceny praworządności i poszanowania demokracji w poszczególnych krajach. Właśnie opublikowano kolejne zestawienie. Polska na 64 miejscu. Na 179.

Organizacja Reporterzy bez granic opublikowała World Press Freedom Index na 2021 rok. Co wiemy o wolności wypowiedzi w poszczególnych krajach?

Polska znajduje się w rankingu na 64 miejscu. Jesteśmy przed Bhutanem, maleńkim królestwem, w którym religia odgrywa znaczącą rolę w życiu społecznym, a za Armenią. Na 27 miejscu jest Burkina Faso, a na 24 Namibia.

Wolność prasy 2021

Indeks wolności prasy z grubsza dzieli sytuację dziennikarzy na całym świecie na pięć kategorii – dobra, akceptowalna, problematyczna, trudna i bardzo poważna. Polska jest w strefie pomarańczowej, po środku – sytuacja tutaj jest problematyczna.

W najlepszej sytuacji są media w 12 krajach – na pierwszym miejscu Norwegia, potem Finlandia, Szwecja, Dania, Costa Rica, Niderlandy, Jamajka, Nowa Zelandia, Portugalia, Szwajcaria, Belgia i Irlandia. Sytuacja pogorszyła się w Niemczech, które spadły poza strefę białą i teraz już są w sytuacji akceptowalnej.

Sytuacja pogorszyła się też w Polsce – która w 2020 była na 62 miejscu w rankingu, a w 2019 ma 59 miejscu.

Najlepsza sytuacja dziennikarzy w Polsce była według RSF w 2015 roku. Wtedy Polska znajdowała się na 18 miejscu w światowym rankingu. Rok wcześniej – na 19. W 2016 sytuacja dziennikarzy w Polsce znacząco się pogorszyła i Polska spadła w rankingu na 47 miejsce. A potem było coraz gorzej.

Autorzy raportu wyjaśniają, że sytuacja w Polsce jest spowodowana tzw. “repolonizacją” mediów czyli przejmowaniem ich przez państwo i tym samym wpływaniem na ograniczanie wolności, a mówiąc wprost – na cenzurę.

Jak to uzasadniają autorzy rankingu? Media narodowe jednoznacznie opowiedziały się w prezydenckiej kampanii wyborczej za Andrzejem Dudą, dyskredytując jego rywali zamiast dostarczać o nich obiektywnych wiadomości. Doświadczeni dziennikarze opuścili państwową stację radiową, zaś rząd próbował cenzurować program radia – chodziło zresztą o taki banał jak piosenka. Państwowy nadawca telewizyjny TVP wchodzi w bezpośrednie dyskusje z innymi mediami, w tym z prywatną stacją TVN. Państwowy koncern naftowy Orlen ogłosił przejęcie 20 z 24 regionalnych gazet. Proponowany nowy podatek od przychodów z reklam, postrzegany jako kolejny krok w rządowej strategii cenzury, wywołał protest „czarnego ekranu”.

Zdarzały się też przypadki, gdy policja nie chroniła dziennikarzy przy pracy, aresztowała ich, utrudniała wykonywanie obowiązków, nakładała mandaty i zastraszała. Niektóre redakcje i dziennikarze przechodzą z komunikatami do internetu, nie mając gwarancji, że utrzymają się ze swojej pracy.

Grafika – źródło rsf.org

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.