Dzieciaki vs dezinformacja. Finlandia skutecznie walczy z fejkami

Pocket

Kto najlepiej radzi sobie z komputerami? Dzieciaki. I to one wykrywają w Finlandii fejki i dezinformację. Radzą sobie tak dobrze, że Finlandia przoduje w walce z dezinformacją. A jak to jest w Polsce?

Kraj, który zaufał dzieciakom – Finlandia – radzi sobie z dezinformacją najlepiej w Europie. Finlandia znalazła się na szczycie europejskiego indeksu odporności na fejki i na dezinformację. To dzięki dzieciakom fałszywe wiadomości nie znajdują w Finlandii życzliwych odbiorców w takim stopniu, w jakim dzieje się to w innych krajach.

Finlandia na 1 miejscu, Polska w środku stawki. Źródło Media Literacy Index

Trolle atakują

Od prawie 6 lat rząd fiński wprowadził do programów nauczania umiejętność korzystania z mediów. Fińskie dzieci uczą się krytycznego czytania źródeł już od 6 roku życia.

Finowie wyciągnęli wnioski z wydarzeń z początków II wojny światowej. Zrozumieli wtedy, że bycie przedmurzem Rosji Sowieckiej nie jest niczym dobrym i nie daje gwarancji bezpieczeństwa. Dziś wychodzą z założenia, że cyberataki różnego typu mogą pochodzić przede wszystkim zza granicy potężnego, wschodniego sąsiada. Po aneksji Krymu przez Rosję, czyli od 2014 roku, Finowie zaobserwowali wzmożoną dezinformację, której byli celem.

Działania tego typu dotyczyły fałszowania historii. Atakowano historyków, publicystów, dziennikarzy zajmujących się relacjami fińsko-rosyjskimi. Pojawiały się treści antydemokratyczne, podważające sens wyborów i krytykujące wolność mediów. Od 2020 roku pojawiła się fala dezinformacji związanej z COVID-19 – apele o zaprzestanie noszenia maseczek, podważające sens szczepień itp. Jednak rząd twierdzi, że dzięki odporności na fake newsy fińskie społeczeństwo nie poddaje się propagandzie. Widać to m.in. po deklaracjach gotowości na przyjęcie szczepionek: 80 procent Finów chce się zaszczepić przeciwko koronawirusowi.

Dzieciaki walczą z dezinformacją

Zjawisko zalewających współczesne społeczeństwa fałszywych wiadomości zbiegło się w Europie z erozją zaufania do autorytetów i mediów. Kampanie dezinformacyjne, których doświadczamy, mają na celu podważenie zaufania wobec osób i podmiotów przekazujących istotne treści dla obywateli. W Finlandii poradzono sobie z tym w najprostszy możliwy sposób – zaczęto uczyć dzieci, jak odróżniać w internecie prawdę od fałszu.

Dzieci od najmłodszych lat uczy się w Finlandii krytycznego myślenia. Nauka jest tym łatwiejsza, że duży nacisk stawia się na naukę angielskiego – zatem dzieci mogą wychwytywać treści nie tylko w rodzimym języku. Dzieciaki wyczula się na obserwację podejrzanych treści nie tylko w artykułach czy postach trolli, ale również tam, gdzie ich autorami są międzynarodowe gwiazdy lub influencerzy. Rządzący wyszli z założenia, że edukacja potrzebna jest dzieciom do dalekosiężnych celów, znacznie wykraczających poza zdanie egzaminu czy zaliczenia kartkówki. Zatem nauka efektywnego korzystania z mediów i krytycznego myślenia jest jedną z najważniejszych części programu nauczania i nie powinna dotyczyć tylko jednego z etapów edukacji.

Dzieci korzystają z nośników cyfrowych przez cały czas. Również nauka odbywa się z wykorzystaniem tych mediów. Kontakt z rzeczywistością online jest stały, zatem natrafienie na fejki to tylko kwestia czasu. Jednak uczniowie świadomi zagrożeń łatwo je wyłapują i uczestniczą aktywnie w uświadamianiu również dorosłych wszelkich zagrożeń.

Celem takiej edukacji jest już dziś przeciwdziałanie zachowaniom ekstremistycznym i mowie nienawiści oraz – co za tym idzie – zbudowanie zaufania do procesów demokratycznych.

Dezinformacja w Polsce

Rzecznik Ministra Koordynatora Służb Specjalnych przygotował niedawno obszerny artykuł “Polska na celowniku dezinformacji“. Czytamy w nim, że Polska jest od lat celem ataków informacyjnych i propagandowych. Źródło ataków jak takie samo jak w przypadku Finlandii: pochodzą one ze strony Federacji Rosyjskiej. Przy okazji pandemii COVID-19 działania te zostały zintensyfikowane.

Polska jest celem ataków informacyjnych oraz fake newsów. Jak twierdzi rzecznik Koordynatora Służb Specjalnych: “polskie służby specjalne na bieżąco monitorują podejrzane aktywności w sieci Internet, w tym w mediach społecznościowych, identyfikując najgroźniejsze przejawy dezinformacji, propagandy i ataków informacyjnych wymierzone w nasze państwo”.

W 2020 pojawił się rozpowszechniany szeroko news o nadpływającym nad Polskę skażeniu radioaktywnym, o związkach pandemii z technologią 5G i wiele innych, budzących społeczny niepokój. Propaganda ma na celu osłabianie poziomu bezpieczeństwa kraju oraz obywateli.

O ile jednak na stronach rządowych można znaleźć obszerne analizy zagrożeń dezinformacją, to jednak w kwestii edukacji dzieci Polska odstaje od Finlandii. Na stronie Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych można znaleźć artykuł zachęcający rodziców, by uświadamiali dzieciom zagrożenia związane z fejk newsami. Podobne treści znajdują się też na przykład na stronie operatora telekomunikacyjnego Orange. Nie wygląda jednak na to, by Polska starała się nauczyć dzieci o zagrożeniach tego typu w sposób systemowy. Biorąc pod uwagę, jak bardzo dorośli sami są zdezorientowani fejkami różnego typu, apelowanie do niech, by świadomie kierowali edukacją swoich dzieci w tym zakresie, wydaje się bezcelowe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.