Borelioza leczona psylocybinami? Uniwersytet Hopkinsa zaczyna badania

Pocket

Amerykański instytut specjalizujący się w badaniach nad chorobami neurologicznym i psychicznymi rozpoczyna badania kliniczne, mające na celu sprawdzenie, czy borelioza może zostać pokonana psylocybinami. Rusza rekrutacja chętnych do badań. Kto i z jakiego powodu będzie sprawdzać działanie psylocybin na boreliozę?

Borelioza to prawdopodobnie poważny problem nawet miliona Polaków. Takie właśnie dane wynikają z ostrożnych szacunków Polskiego Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę. Na świecie, jak mówi jedna z ostatnich publikacji nt. tej choroby, nawet co siódma osoba mogła lub wciąż może chorować na boreliozę.

Czym jest borelioza? Dlaczego trzeba próbować ją leczyć środkami, które budzą ogromne kontrowersje społeczne?

Niewidoczna borelioza

Borelioza, według rekomendacji organizacji lekarzy chorób zakaźnych, wywodzących się z amerykańskiej IDSA, jest chorobą łatwą w leczeniu i również łatwą w diagnostyce. CDC różnych krajów świata zaleca podawanie w przypadku stwierdzenia boreliozy kursu doksycykliny. W przypadku podejrzeń, że choroby nie wyleczono zaleca się dodatkowy kurs innego antybiotyku. W dalszym ciągu zaprzecza się istnieniu boreliozy przewlekłej, mimo istnienia naukowych dowodów na tę chorobę. To, co środowiska pacjentów nazywają przewlekłą boreliozą, nazywane jest Syndromem Po Boreliozie (PTLD – Post-Treatment Lyme Disease). PTLD w zasadzie się nie leczy, mimo że pacjenci skarżą się na liczne dolegliwości. Bywa też, że po spektakularnej poprawie następuje znaczące pogorszenie stanu zdrowia. Występują znów bóle, objawy neurodegradacji, choroby wielonarządowe. Trzeba się liczyć nawet ze zgonem pacjenta.

Od lat organizacje pacjentów starają się zwrócić uwagę na konieczność zmian w podejściu do boreliozy, jej diagnostyki i leczenia. Naukowcy z całego świata dostarczają coraz to nowych dowodów, wskazujących, że borelioza jest chorobą poważną.

Instytut Uniwersytetu Hopkinsa podejmuje badania

Instytut naukowy Uniwersytetu Hopkinsa w Baltimore, USA, rozpoczyna właśnie badania nad boreliozą i psylocybinami. Centrum Badań nad Psychodelikami i Świadomością powróciło po latach do badania leczniczego zastosowania psychodelików. Chodzi o substancje takie jak grzyby halucynogenne czy LSD. Przed laty takie badania prowadzono dość szeroko. Naukowcy widzieli pozytywny wpływ tych substancji w leczeniu chorób psychicznych. Wojna Narkotykowa, a następnie skandale związane z innymi, nieetycznymi badaniami, sprawiły, że świat nauki odwrócił się od tego rodzaju poszukiwań.

Ponownie przystąpiono do badań w tym kierunku dopiero niedawno. Wspomniany instytut jest placówką, która przoduje na świecie w tym zakresie. W tej chwili naukowcy Hopkinsa prowadzą badania nad zastosowaniem psychodelików w leczeniu różnych chorób. Chodzi m.in. o w leczenie choroby Alzheimera, anoreksji czy depresji. Również inne ośrodki naukowe od kilku lat przyglądają się zastosowaniu psylocybiny. Wskazują ostrożnie na skuteczność stosowania psychodelików m.in. w leczeniu chorób psychicznych.

Obecnie ośrodek Uniwersytetu Hopkinsa prowadzi nabór do badań nad boreliozą. Zachęca się do zgłoszenia na badania osoby zamieszkujące w Baltimore i cierpiące w ramach PTLD na ból, chroniczne zmęczenie i zaburzenia nastroju.

Badania dopiero startują, ale chorzy wspierający się na internetowych forach dyskusyjnych, z nadzieją wyglądają ich efektów.

Zdjęcie grzybów podszywających się pod psylocyby Enrique z Pixabay

2 komentarze do “Borelioza leczona psylocybinami? Uniwersytet Hopkinsa zaczyna badania

  • 5 sierpnia 2022 o 00:47
    Permalink

    mam przeczucie, że psylocybiny niedługo będą lekiem na całe zło, tak jak kiedyś stała się nim marihuana. tak samo, jak w przypadku konopnego suszu nie przeczę, że grzybki w microdosingu mogą mieć bardzo dobry wpływ na niektórych – ale właśnie – tylko niektórych pacjentów.
    Jednakże, specyfika tych substancji jest taka, że na każdego mogą działać inaczej, lub nie działać wcale. Znam sporo osób, które eksperymentowały z psylocybiną, która miała wpływać na kreatywność, ale pomimo entuzjastycznych wyników badań, dosłownie KAŻDA osoba, z którą rozmawiałem miała inne odczucia – od rewelacji po dosłownie zero odczuć a nawet złe samopoczucie.

    Cóż, ale rozpisałem się nie na temat, więc ad rem – prorokuję (a swoje przekonanie opieram na absolutnie niczym) iż jesteśmy w przededniu wybuchu popularności psylocybiny. I może to i dobrze, bo wszystkie “naturalne” rozwiązania (stosowane z rozsądkiem) wydają mi się lepsze niż leki i suplementy sprzedawane w ilościach hurtowych przez big pharma.

    Odpowiedz
    • 8 sierpnia 2022 o 11:25
      Permalink

      Jest różnica między eksperymentowaniem, a zastosowaniem medycznym tej substancji. Robitusin jest prostym syropkiem na kaszel, ale jeśli ktoś zechce eksperymentować, będzie mieć całkiem inne efekty. Ta sama rzecz truje lub ratuje – tu zaś jest szansa na ratunek. Btw – psylocybiny są na szarym końcu substancji potencjalnie szkodliwych dla zdrowia wśród narkotyków oraz alkoholu. O zatrucie byłoby bardzo trudno 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.