Staruszka, która pchnęła oszustwa matrymonialne na zabójczo skuteczny poziom

Pocket

Oszustwa matrymonialne były znane jeszcze przed erą internetu. Oszuści uwodzą i wykorzystują swoje ofiary – najczęściej finansowo. Typowe oszustwa tego typu to np. “na żołnierza”. Jednak miła japońska staruszka, Chisako Kakehi, pchnęła oszustwa miłosne na nowy poziom. Zabójczy dla swoich ofiar.

W Japonii ze współczesnych biur matrymonialnych czyli aplikacji randkowych korzysta ponad 32 miliony użytkowników. Każdego roku odnotowuje się oficjalnie 100 oszustw matrymonialnych, co nie wydaje się być wysoką liczbą. Ofiary zwykle są wykorzystywane ekonomicznie. Ale w przypadku pani Kakehi ofiary skarżyć się nie mogą.

Nie żyją.

Mordercza staruszka

Chisako Kakehi, zamordowała 3 mężczyzn i próbowała zabić czwartego. Pierwszą ofiarę znalazła, gdy miała 61 lat. Była to jedna z tych romantycznych miłości na portalu randkowym, ukoronowana czułym związkiem. Toshiaki Suehiro miał 78 lat i oszalał z miłości dla sporo młodszej kobiety. Pewnego dnia po kolacji z rodziną przewrócił się na ulicy i w ciężkim stanie trafił do szpitala. Nigdy już nie wrócił do zdrowia, a przyczyna jego stanu pozostała nieznana. Zmarł półtora roku później, a władze nie dociekały przyczyn jego śmierci.

W chwili gdy jadł kolację, jego ukochana Chisako była mu winna blisko 450 tysięcy dolarów.

Masanori Honda był kolejnym mężczyzną, którego poznała przez portal randkowy. Miała wtedy już 66 lat, Honda 71. Uwielbiał jazdę na motocyklu ze swoją ukochaną na siodełku. Możliwe, że właśnie to ją znudziło, bo wkrótce zalogowała się na kolejnym portalu i zaczęła randkować z kolejnymi mężczyznami. Być może nie umiała zerwać z Hondą, wybrała inny sposób zakończenia związku. Honda zjadł z nią kolację, wsiadł na swój ukochany motor – i stracił przytomność podczas jazdy. Zmarł.

Kakehi uwiodła jeszcze dwóch mężczyzn. Minoru Hioki pokochał ją nad życie i zyskał nowe siły do walki z rakiem, którego u niego zdiagnozowano. Rzeczywiście, szybko wracał do zdrowia i z radością obiecywał kobiecie, że zostanie z nią na zawsze. Nieoczekiwanie zmarł, zaraz po kolacji z ukochaną. Kaheki dopilnowała, by zmarł nieodwołalnie, kłamiąc w szpitalu, że jest śmiertelnie chory i że nie zgadza się na resuscytację.

Ostatnią ofiarą kobiety był mężczyzna, który zakochał się tak bardzo, że postanowił się z nią ożenić. Isao Kakehi nie wiedział, że piekąca mu pyszne ciasteczka żona już szykuje sobie scenariusz awaryjny i randkuje z kolejnymi kandydatami na ukochanych. Oraz że następna porcja ciastek będzie mordercza.

Dopiero wtedy ktoś doliczył się narzeczonych i mężów kobiety i zaczął dociekać, czemu wszyscy tak pechowo umarli.

Cyjanek i ciastka

Ostatni posiłek czterech ofiar Chisako zawierał cyjanek. W mieszkaniu Chisako znaleziono ślady cyjanku. Dowiedziono, że kobieta na pewno zabiła tych czterech, acz ślady prowadzą do kolejnych 4 zagadkowych zgonów. Podczas randkowania z kolejnymi mężczyznami pani Kakehi wzbogaciła się o kwotę pomiędzy 4,5 a 7,3 miliony dolarów.

Kobieta już usłyszała wyrok skazujący – na śmierć. Swoją linię obrony opierała na zmienności i niekonsekwencji, sugerując zaburzenia demencyjne. Nie wykazała skruchy, nie przepraszała rodzin ofiar. Nie powiedziała, dlaczego zabijała kolejnych mężczyzn.

Sprawa Kakehi nie była jedyną taką sprawą w Japonii. Inna mordercza czarna wdowa, 46-letnia Kanae Kijima, zabiła w ten sposób trzech mężczyzn. Jednak tak w Japonii jak i innych krajach współczesne oszustwa matrymonialne sprowadzają się na ogół do oszustw finansowych. “Love scams” to niezłe źródło utrzymania oszustów, którzy często nie wychodzą poza sferę wirtualnych kontaktów z ofiarami, nakłaniając je do przekazywania im pieniędzy pod różnymi pretekstami.

Również w Polsce tego rodzaju oszustwa są często notowane. Ofiary tracą ogromne sumy, a zwiększanie świadomości problemu na razie nie wpływa na ograniczenie skuteczności oszustów.

Zdjęcie MasashiWakui Pixabay

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.