Molestowanie seksualne problemem duchownych nie tylko Kościoła Katolickiego

Pocket

Większość pastorów uważa, że ​​urząd pastora jest nie do pogodzenia z wykorzystywaniem seksualnym lub napaścią seksualną na inną osobę – takie jest stanowisko amerykańskich pastorów protestanckich. 4 na 5 pastorów uważa, że molestowanie dzieci trwale powinno wykluczyć osobę duchowną ze służby.

Skandale seksualne nie są domeną Kościoła Katolickiego. Pojawiają się również w innych kościołach chrześcijańskich. Podczas ostatniej Południowej Konwencji Baptystycznej w USA debatowano o postawie pastorów wobec zarzutów o molestowanie seksualne oraz inne wykroczenia i przestępstwa tego rodzaju. Większość pastorów uważa, że za zarzutami o molestowanie powinno iść wykluczenie z posługi, czasami nawet dożywotnie.

Molestowanie seksualne a posługa pastora

Podczas Konwencji uchwalono rezolucję, w myśl której każda osoba, która dopuściła się wykorzystywania seksualnego, jest trwale usuwana z funkcji pastora. Stanowisko to jest zgodne z postawą większości ankietowanych wcześniej pastorów. Badanie przeprowadzone przez Lifeway Research w Nashville potwierdziło to. Pastorzy na ogół byli zgodni, że molestowanie winno wykluczać z posługi, niezależnie od tego, czy ofiarą molestowania jest dziecko czy też osoba dorosła.

Ponad 4 na 5 pastorów protestanckich, tj. 83 procent, twierdzi, że jeśli pastor dopuszcza się seksualnego wykorzystywania dzieci, powinien wycofać się z posługi. Pastorzy jednak nie zawsze uważają, że wycofanie się powinno mieć miejsce dożywotnio. 2 procent badanych dopuszcza, by molestujący pastor wrócił do służby po okresie minimum 10 lat, 3 uważa, że wystarczy pięć lat i kolejne 3 procent uważa, że odpowiednim okresem wycofania się będą dwa lata. 1 procent badanych uznał, że kara winna wynieść minimum 1 rok, a mniej niż 1 procent uważa, że wystarczą 3 do 6 miesięcy zawieszenia posługi.

Pastorzy zielonoświątkowi (60 procent), pastorzy afroamerykańscy (67 procent), pastorzy bez dyplomu ukończenia studiów (69 procent) oraz pastorzy powyżej 65 r.ż, (76 procent) należą do osób najmniej skłonnych do poparcia trwałego wycofania molestujących duchownych z posługi duchownej.

7 procent ogółu pastorów uważa, że kara odsunięcia od posługi nie musi być dłuższa niż przeciętna kara w sądach karnych za podobne przestępstwa. Taka kara w USA to 178 miesięcy, czyli prawie 15 lat więzienia.

Znaczna większość pastorów protestanckich tj. 74 procent, jest również za wycofaniem na trwałe z posługi tych pastorów, którzy molestowania wobec osób dorosłych. W sumie 7 procent pastorów popiera krótsze odsunięcie pastora od posługi, przy czym 2 procent jest za odsunięciem od posługi na rok, 1 procent co najmniej sześć miesięcy, a mniej niż 1 procent co najmniej trzy miesiące. Mniej niż 1 procent badanych uważa, że molestowanie dorosłych nie powinno oznaczać dla pastora żadnej kary tego rodzaju.

Pastorzy zielonoświątkowi (44 procent) to jedyna grupa, w której większość nie popiera trwałego wycofania się z publicznej służby pastorów, którzy popełniają napaść seksualną na osoby dorosłe. Jednak i pozostałe grupy, porównując to z badaniem dotyczącym molestowania dzieci, również nie są tak bardzo stanowcze w kwestiach odsuwania na stałe molestującego pastora od posługi. I tak pastorzy afroamerykańscy w 58 procentach nie popierają takich działań na trwałe, pastorzy bez dyplomu uniwersyteckiego w 63 procentach, a pastorzy 65+ w 69 procentach.

Nieskazitelna moralność pastora

Badanie Lifeway Research wykazało, że wielu wiernych z amerykańskich kościołów protestanckich wierzy, że jest wiele nieujawnionych przypadków protestanckich pastorów, którzy wykorzystywali seksualnie dzieci lub nastolatki (wierzy w to 32 procent wiernych) lub napastowali seksualnie dorosłych (29 wiernych).

3 na 4 chodzących do kościoła (75 procent) oczekuje dokładnego zbadania faktów w przypadku oskarżenia pastora o niewłaściwe zachowanie seksualne.

Pozostaje jeszcze kwestia cudzołóstwa, która nie mieści się w standardach moralnych wielu pastorów oraz wiernych ich kościołów. Jednak tylko 27 procent pastorów uważa, że cudzołóstwo powinno być karane trwałym odsunięciem pastora od posługi duchowej. Romans budzi wątpliwości, ponieważ zachodzi tu prawdopodobieństwo, że pastor wykorzystuje swój autorytet do molestowania osoby dorosłej. Związek z osobą dorosłą o charakterze romansu (czyli cudzołożny) może oznaczać, że w takiej relacji nie ma równowagi, a zatem służy on do wykorzystywania wiernego lub podwładnego i tym samym oznacza molestowanie.

Zdjęcie Björn Eichenauer /Pixabay

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.