Sri Lanka: nie wolno kierować słoniem będąc pod wpływem alkoholu

Pocket

Sri Lanka uczyniła ze słoni siłę roboczą i środek transportu. Jazda na słoniu to jeden z obowiązkowych punktów programu wyprawy do tego kraju. Tymczasem słonie kierowane bywają przez pijanych kornaków. To nie jedyny problem słoni na Sri Lance.

Pijany kornak jest jak pijany kierowca – niebezpieczny. Niebezpieczeństwo jest tym większe, że kornak kieruje żywym zwierzęciem, które może reagować nie tylko na jego błędne polecenia i złe zachowanie, ale i na samą woń alkoholu. Coraz częściej mówi się, że słoni nie powinno się wykorzystywać do rozrywki a traktować tak, jak żywe stworzenie na to zasługuje.

Sri Lanka i prawa słoni

Obrońcy praw zwierząt na Sri Lance sygnalizują, że kornacy często jeżdżą na słoniach po pijanemu. Podczas imprez większość organizatorów świadomie im na to pozwala, bowiem powszechnie się uważa, że alkohol pomaga radzić sobie ze słoniami.

Tymczasem słonie, jak zdecydowana większość zwierząt, po prostu boją się pijanych. To właśnie pijaństwo oraz brutalność wobec słoni w dużej mierze prowadzą do agresywnych zachowań tych wielkich zwierząt.

Sri Lanka niedawno wdrożyła nowe przepisy z myślą o ochronie słoni. Zakazuje się zmuszania do pracy słoniąt poniżej drugiego roku życia. Dwulatki mają pozostawać z matkami. Ponadto każdemu słoniowi zostanie przypisana tożsamość biometryczna. Kraj ma też zmniejszyć wykorzystanie słoni do pracy przy pozyskiwaniu drewna oraz do turystyki.

Te, które mają pracować, również podlegają ochronie. Na słoniu nie mogą siedzieć nie więcej niż cztery osoby i mają one podróżować na dobrze wyściełanym siodle. Chodzi tu o wygodę zwierzęcia, a nie turystów.

Słonie nie będą też mogły być wykorzystane w produkcjach filmowych, chyba że będzie chodziło o filmy produkowane ze zgodą rządu. Zwierzęta w trakcie takiej pracy mają znajdować się pod ścisłym nadzorem weterynaryjnym. Każdy słoń musi co sześć miesięcy przechodzić badania lekarskie.

Na terenie Sri Lanki zarejestrowano około 7500 dzikich osobników. 200 sztuk jest udomowionych. Słonie chroni prawo. Zabicie zwierzęcia karze się nawet śmiercią. Surowo zabrania się łowienia i zamykania dziko żyjących słoni.

Obrońcy praw zwierząt jednak wciąż sygnalizują, że te piękne zwierzęta są więzione i dręczone. Przemysł turystyczny nie cofa się przed żadnymi praktykami, by przyciągnąć zagranicznych gości i nakłonić ich do płacenia za egzotyczne rozrywki.

Zdjęcie JohnSB /Pixabay

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.