Sprawca strzelaniny pójdzie siedzieć za morderstwo, bo po 27 latach ofiara zmarła

Pocket

Gdy w 1987 Abdul Azeel ostrzelał boisko w Cleveland, poranił dwie osoby. Jedna z nich została sparaliżowana i nie wyzdrowiała aż do śmierci. Gdy zmarła, prokuratura poczyniła starania, by Azeela oskarżyć o morderstwo.

Abdul Azeel wpadł na boisko do koszykówki i ostrzelał znajdujących się tam ludzi. Nie wiemy, co nim powodowało. Wiemy tylko, że w wyniku zachowania Azeela dwie osoby zostały ranne, jedna ciężko. I po 27 latach ta osoba zmarła. Azeel być może pójdzie teraz siedzieć za morderstwo.

Strzelanina w 1987, morderstwo w 2014

Azeel, obecnie 65-letni, odsiedział już wyrok – 28 lat za usiłowanie zabójstwa. Rzecz w tym, że jego ofiara zmarła po 27 latach od tragicznego dnia. Ale czyż nie wszyscy w końcu umieramy?

Oczywiście – każdy w końcu umrze, warto jednak ustalić, z jakiego dzieje się to powodu. Gdyby ofiara strzelaniny z 1987 roku zmarła na raka lub grypę, nic nie wiązałoby tej śmierci z wydarzeniami sprzed lat. Jednak biuro lekarzy sądowych hrabstwa Cuyahoga stwierdziło, że poszkodowany zmarł z powodu infekcji skóry i kości nogi, które były komplikacjami po strzelaninie w 1987. Lekarze stwierdzili, że ta śmierć to morderstwo.

Sprawa Azeela znalazła się w sądzie – na razie na wczesnym etapie. Sąd Najwyższy Ohio na razie obradował, czy Azeela można w ogóle sądzić drugi raz za tę samą sprawę. Mężczyzna był sądzony za usiłowanie zabójstwa, napaść oraz nielegalne posiadanie broni. Sędziowie nie byli jednogłośni, ale ostatecznie stosunkiem głosów 5 do 2 zdecydowali o tym, że prokuratura może ponownie wnieść oskarżenie w tej samej sprawie, ale już z nowymi zarzutami.

Dodatkową komplikacją był fakt, że poprzedni wyrok Azeela był efektem ugody z prokuraturą. Powstawało więc pytanie, czy prokuratorzy obecnie mogą wycofać się z ugody. Sąd ostatecznie uznał, że nie ma dowodów na to, że prokuratorzy byli zaangażowani w negocjacje w sprawie ugody – a tego właśnie dowodził adwokat Azeela. W opinii sądu najwyższego prokuratura zatem nie utraciła prawa do wniesienia przyszłych zarzutów.

Ustalanie, czy można zacząć kolejną sprawę zabrało amerykańskiemu wymiarowi sprawiedliwości prawie 6 lat. Teraz pozostaje czekać na akt oskarżenia i proces.

Zdjęcie sądu w Ohio – ohioduidefense, Pixabay

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.