Chiny: dziennikarz relacjonujący protesty aresztowany “dla własnego dobra”

Pocket

Edward Lawrence jest dziennikarzem BBC, pracującym w Chinach, który właśnie doznał jedynego w swoim rodzaju aresztu “dla własnego dobra”. Policjanci, którzy go obalili, spałowali i zatrzymali, mieli zrobić to, by – jak później wyjaśniono – demonstranci, których filmował, przypadkiem nie zarazili go COVIDem.

W Chinach trwają protesty przeciwko polityce władz “zero tolerancji dla COVID“. Protesty mają miejsce m.in. w Pekinie, Wuhan i Chengdu i trwają od momentu ogłoszenia przez rząd nowej polityki antycovidowej.

Szczególnie gwałtowne demonstracje zaczęły się od pożaru budynku w mieście Urumczi, w którym miało zginąć 10 osób z powodu opóźnień w akcji ratunkowej. Ratownicy zwlekali z podjęciem działań ewakuacyjnych w związku z surowymi obostrzeniami COVIDowymi. Rząd oczywiście zaprzecza, by przyczyną tragedii były restrykcje pandemiczne.

Skopany dla własnego dobra

Stanowisko władz ujawniła macierzysta redakcja Lawrence’a, cytująca je w swoim oświadczeniu na Twitterze.

BBC podaje, że do tej pory władze nie wyjaśniły oficjalnie ataku na dziennikarza, który wykonywał swoje obowiązki. Udzielono tylko informacji, że dziennikarza zatrzymano “dla jego własnego dobra”, na wypadek, gdyby miał złapać COVID od kogoś z tłumu. Dziennikarz najwyraźniej nie rozumiał, że zatrzymuje się go w ramach profilaktyki zdrowotnej, bo prosił o powiadomienie konsulatu o zdarzeniu.

Widocznie nie rozumiał też, że profilaktyką było wcześniejsze skopanie go i powalenie na ziemię przez czterech policjantów.

Zero tolerancji dla ludzi

Chiny stosują politykę zerowej tolerancji wobec pandemii COVID. Jednak podejście władz wskazuje, że w rzeczywistości oznacza to zero tolerancji do wolności obywatelskich. Aby stłumić pandemię blokuje się całe dzielnice i miasta. Obserwatorzy wiążą jednak takie postępowanie z ochroną bezpieczeństwa zjazdu partii komunistycznej.

Od mniej więcej połowy października obowiązkowe jest przeprowadzanie masowych testów co najmniej dwa razy w tygodniu. Skutkiem tego na przykład miasto Xian zamknęło szkoły i przestrzenie publiczne i stało się tak po uzyskaniu zaledwie kilkudziesięciu pozytywnych testów.

W Chinach w październiku notowano zaledwie 2 tysiące nowych zachorowań w tygodniu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.