Konkurs Chopinowski, prawie już po…

Pocket

Konkurs Chopinowski… Mamy więc finał. 12-cioro pianistów a nie 10-cioro. Ten konkurs jest szczególny, bowiem sędziowie uwzględniając chyba wydłużoną do lat sześciu przerwę między konkursami zwiększyli regulaminową liczbę uczestników każdego etapu o odpowiednio 8,7%, 12,5%, 15% i 20%. To jednak mało istotne.

Godne podkreślenia jest to, że XVIII-te wydanie Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina zaskakuje poziomem pianistyki i koncertową dojrzałością młodych, ba, młodocianych nawet uczestników. Było też tak, że ci sami pianiści w kolejnych etapach prezentowali się bardzo różnie.

Konkurs Chopinowski 2021

Najjaśniejszą gwiazdą całego konkursu był dla mnie Georgijs Osokins z Łotwy (ten polonez!), który jednak okazał się dla Jury zbyt oryginalny. W drugim etapie kibicowałem 29-letniemu Nikołajowi Chozjainowi z Rosji (Nikołaj Khozyainov, Николай Юрьевич Хозяинов), który, obok wirtuozerii, zaimponował mi korzystaniem z oryginalnych zapisów nutowych Chopina.

Jednak w etapie trzecim Chozjainow wydał mi się bezbarwny i nudny. Zwłaszcza, że pojawili się Hyuk Lee z Korei Południowej i Bruce (Xiaoyu) Liu z Kanady. Ten drugi jest dla mnie niewątpliwie najlepszym pianistą Konkursu i chyba go wygra. Ten pierwszy natomiast zafascynował mnie swoją grą do tego stopnia, że po raz pierwszy w życiu słuchałem w domu muzyki, nie ruszając się prawie godzinę z fotela. Na dodatek Hyuk Lee był jedynym pianistą Konkursu, który podchodził do fortepianu z szerokim, pełnym uśmiechem patrząc na widownię.

Czekamy na finał. Ja w tym oczekiwaniu zadałem sobie pytanie: Ile jest w naszej rzeczywistości medialnej Chopina poważnie, a ile jest jego takich, czy innych przetworzeń?

Nie do wiary, nie da się sprawdzić! Ilość przetworzonej muzyki Chopina jest tysiące, a może nawet miliony razy większa niż materiałów koncertowych! Wpływ jego twórczości na Polaków jest nie do ogarnięcia. Podam tylko dwa przykłady: Marsz Żałobny z II Sonaty b-moll był muzyką piosenki Macieja Zembatego Ostatnia posługa. Etiuda c-moll „Rewolucyjna” op. 10 w wersji „ognistej”, zrobił w dwóchsetlecie urodzin kompozytora Waldemar Malicki.

Autor, nasz specjalista od zagadnień informatycznych, prof. Wojciech Nowakowski, po długiej przerwie wysłał felieton kulturalny. Pierwsza wersja felietonu znajduje się na blogu autora, Refleksy Czasu.

Zdjęcie Free-Photos /Pixabay

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.