W poszukiwaniu śladów misia – Jaskinia Niedźwiedzia w Kletnie

Pocket

Jaskinia Niedźwiedzia – tu w pawilonie wejściowym stoi sztuczny niedźwiedź jaskiniowy. Pozuje do zdjęcia wraz z dwumetrowym turystą. Obaj stoją z wyciągniętą przednią kończyną na rozstawionych nogach, obaj lekko przechyleni do przodu w pozie sugerującej zamiar ataku. Gdyby współdziałali, ich przeciwnik nie miałby szans. Mężczyzna jest wysoki. A niedźwiedź przerasta go o jakieś pół metra z okładem. Bójcie się tygrysy i lwy jaskiniowe.

Niedźwiedzie jaskiniowe mierzyły do 1,5 m wysokości w kłębie a ważyły do 1000 kg wagi. Dzisiejsze samce niedźwiedzia brunatnego ważą do 400 kg. W pozycji stojącej znacznie przewyższały nawet współczesnego człowieka. Niedźwiedzie jaskiniowe zaczęły zamieszkiwać Europę ok. 300 tys. lat temu. Żywiły się głównie roślinami.

Kości kilku osobników znaleziono w jaskini niedźwiedziej w Kletnie. Żadne z tych szczątków nie złożyły się na kompletny szkielet. Mimo to stworzony na potrzeby turystów z kopii tych kości szkielet niedźwiedzia jaskiniowego wygląda imponująco w szklanej klatce przy samych drzwiach do śluzy prowadzącej w głąb jaskini.

Pawilon zaaranżowano ciekawie. Szczególna uwagę przykuwa sala kinowa i odtwarzany w niej materiał o eksploracji Przestrzeni Mastodonta. Można przekonać się, że grotołaz to z pewnością zdeterminowany superman.

Jaskinia Niedźwiedzia albo zwierzęca

Wejście do Jaskini Niedźwiedziej znajduje się na wysokości ok. 800 m n.p.m., w północnej części Masywu Śnieżnika na prawym zboczu doliny Kleśnicy. Jaskinia Niedźwiedzia to najdłuższa sudecka jaskinia i jedna z najdłuższych i najpiękniejszych jaskiń w Polsce. W jej skałach metamorficznych występuje m.in. fluoryt oraz rudy uranu, miedzi, żelaza i srebra oraz marmur Biała Marianna.

Mogłaby się nazywać również Tygrysią, Lwią, Nietoperzą lub, na fali wyobraźni odkrywców, Jaskinią Mastodonta. Odnaleziono tu nie tylko kości niedźwiedzi, ale również tygrysów i lwów jaskiniowych. Dziś wiemy że żadne z tych zwierząt nie zamieszkiwało jaskiń ani nawet w nich nie hibernowało, ale że ich kości przyniosła tam spływająca woda. W jaskini nie znaleziono wprawdzie kości mastodonta, ale odkryto jaskinię nazwaną z uwagi na rozmiar, Partią Mastodonta.

Za to Jaskinie w Kletnie zamieszkiwały i zamieszkują… nietoperze. Zwiedzający możne liczyć z ich strony na rundę honorową nad głową.

Według przewodniczki jaskinię zasiedla około 1350 osobników z co najmniej 9 gatunków a okolice aż 13 gatunków. Co roku odbywa się ich zliczanie. Nietoperze w większości zamieszkują ciemne i wolne od turystów dolne piętra jaskini, ale często spotkać je można również na trasie turystycznej. Wprawdzie nietoperze (poza okresem zimowania) polują w nocy, ale wbrew legendom nie na dziewice w powiewnych koszulach nocnych lecz na muchówki, motyle nocne, chrząszcze itd. Zbiorowiska leśne, szczególnie lasy liściaste, doliny Kleśnicy stanowią dla nich bogate żerowisko.

Zwiedzamy w grubej kurtce

Jaskinia ma mikroklimat i stałą temperaturę około 8 st.C. By mimo masowego zwiedzania zachować tam stabilną wilgotność i temperaturę, jest oddzielona śluzą od pawilonu wejściowego a ilość turystów podlega stałej kontroli.

Trasa turystyczna znajduje się na „środkowym” piętrze jaskini. Liczy około 360 m, jest wybetonowana i oświetlona. Turysta nie ma możliwości czołgania się ani wspinaczki. Przeciwnie – to jedyna w Polsce jaskinia dostępna dla osób niepełnosprawnych. Atrakcje mrożące krew w żyłach zachowane są dla wielbicieli trasy ekstremalnej wiodącej w dolne Stare Partie Wrocławskie.

Po obejrzeniu przed zwiedzaniem filmu o Sali Mastodonta oraz urokach bycia grotołazem, większość ze zwiedzających nabiera awersji do podziemnych przygód. Niewielu decyduje się na wyprawę trasą ekstremalną wymagającą specjalnego stroju i obecności instruktora.

Tej właśnie większości wystarcza trasa turystyczna, na której przewodnikiem, oprócz pracownika jaskini będzie też dźwięk i światło. Poszczególne fragmenty jaskini podświetla się w miarę zbliżania się turystów. Część znalezisk dodatkowo ilustrowano muzyką.

Jaskinia Niedźwiedzia i jej 360 udostępnionych do zwiedzania metrów oferują wszelkie możliwe atrakcje.

Mamy tu ośmiometrowe nacieki w kształcie kaskady wody, stalaktyty, stalagmity i heliktyty we wszystkich możliwych kolorach, w wielobarwne nacieki (szczególnie w Sali Pałacowej). Trasa wiedzie z góry w dół. Sala przy Progu Ryżowym jest najwyżej położona w środkowych partiach jaskini. I to tam zaczyna się wycieczka. Część trasy utworzono sztucznie, aby umożliwić poprowadzenie chodnika.

Zwierzęta i ich kości

Sala Lwa Jaskiniowego znajduje się najniżej. To tam stworzono dla turystów stanowisko paleontologiczne z nieoczyszczonymi jeszcze kośćmi zwierząt plejstoceńskich. Tam właśnie znaleziono czaszkę lwa jaskiniowego.

W kolejnych namuliskach znaleziono kości niedźwiedzia jaskiniowego sprzed 28 ml lat. Część z nich eksponowana jest w pawilonie przy wejściu.

W Jaskini Niedźwiedziej można podziwiać nie tylko feerie kształtów , kolorów i faktur ale także unikaty geologiczne. Są tam choćby znakomicie zachowane misy martwicowe. To nacieki w jaskiniach krasowych wypełnione wodą. W Jaskini Niedźwiedziej tworzą one urokliwe, największe w Polsce kaskady.

W pobliżu mis jest jedyne miejsce, które można za zgodą przewodnika podotykać a przed COVID-em nawet polizać. To marmury strońskie Biała Marianna. Białą Marianną nazwano XIX-wieczną właścicielkę i eksploratorkę tego terenu, królewnę niderlandzką, Mariannę Orańskę.

Jaskinia nie była zamieszkała przez człowieka pierwotnego. Mimo stawianych hipotez ustalono, że odkryte w niej kamienne kręgi to pozostałość po zjawisku gleb strukturalnych, tworzących się w klimacie subarktycznym. Po hipotezie pozostała jedynie nazwa korytarza- Korytarz Człowieka Pierwotnego.

Zwiedzający także nie pozostają długo w jaskini. Wycieczka kończy się na polanie w lesie po drugiej stronie śluzy.

Warto wspiąć się do Jaskini Niedźwiedziej. Kumuluje ona w sobie wiele atrakcji na małej przestrzeni trasy wycieczkowej. Piękno oglądanych struktur jest dobrze wyeksponowane, przewodniczka okazała się pasjonatką a zwiedzający może cieszyć się urokiem podziwianych miejsc w luksusowych, jak na speleologię warunkach. Niewielkie grupy zwiedzających dają możliwość intymnego cieszenia się odkrytym pięknem.

A schodząc do doliny turyści mogą kupić sobie jeszcze kapcie z owczej wełny albo niedźwiedzia-maskotkę.

Zdjęcia autora

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.