Technologie rozpoznawania twarzy już niedługo nielegalne?

Pocket

Kongres USA pracuje nad moratorium na używanie technologii rozpoznawania twarzy. W tej chwili technologie stworzone po to, by rozpoznawać twarze monitorowanych, wciąż nie dają pewności właściwego działania. Ponadto – co ważne – budzą pytania o etykę.

Nowy projekt, na którym pracuje Kongres USA, to moratorium na technologie służące do rozpoznawania twarzy i technologie biometryczne. Propozycja zakłada całkowity zakaz używania technologii rozpoznawania twarzy oraz innych technologii biometrycznych, takich jak rozpoznawanie głosu i chodu.

Dlaczego Stany zajęły się tym tematem?

Nierzetelne technologie

Technologie pozwalające na rozpoznawanie twarzy automatycznie analizują przetwarzany obraz, by identyfikować obserwowanych ludzi. Problem polega na tym, że oprogramowanie jest stosowane celem monitorowania normalnych zachowań w przestrzeniach publicznych i śledzi zupełnie neutralne zachowania na ogół zupełnie niewinnych ludzi. Wielokrotnie udowodniano, że technologie te działają bardzo niedokładnie, szczególnie w przypadkach osób innych niż rasy białej.

Systemy rozpoznawania twarzy są po prostu zawodne. W przypadku czarnych kobiet wiarygodność rozpoznawania twarzy dotyczy zaledwie 35 procent wypadków. Im ciemniejszy kolor skóry osoby, której twarz ma być rozpoznawana, tym więcej pomyłek. Kolorowe społeczności w Stanach są narażane na pomyłki, skutkujące naruszaniem praw obywatelskich osób, które mogą być omyłkowo zatrzymywane i aresztowane – właśnie na skutek błędów identyfikacyjnych.

Przykładem takich błędów może być przypadek z 2020 roku, kiedy to Robert Williams, czarny mieszkaniec Detroit, został aresztowany za kradzież w sklepie i przetrzymywany w areszcie przez trzydzieści godzin. Stało się to, ponieważ został błędnie zidentyfikowany przez oprogramowanie używane przez miejscową policję. Podobna sprawa dotyczyła Michaela Olivera, również czarnego obywatela z Detroit.

Istnieje też uzasadniona obawa niewłaściwej archiwizacji i przetwarzania baz skanów twarzy. Dwa lata temu wyszło na jaw, że pewna amerykańska firma dysponująca skanami twarzy (a także tablic rejestracyjnych) stała się celem cyberataku.

Te przepisy są kluczowym krokiem w kierunku ograniczenia technologii rozpoznawania twarzy i ochrony wszystkich ludzi przed inwazyjnym nadzorem” – mówi dziś Carol Rose z ACLU Massachusetts, czyli American Civil Liberties Union, organizacji zajmującej się ochroną prawa i wolności obywatelskich, gwarantowanych przez amerykańską konstytucję.

Zdjęcie mohamed Hassan, Pixabay

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.