Niemiecki producent broni współwinnym masakry uczniów z Guerrero

Pocket

Pracownicy Heckler&Koch chcieli sprzedać więcej broni i chętnie podjęli rozmowy z meksykańskim kupcem. Zakaz handlu z takim partnerem nie przeszkadzał im. Broń sprzedano, a następnie użyto jej do zabicia 43 dzieciaków w Guerrero. Wreszcie zapadł w tej sprawie prawomocny wyrok.

Ponad 6 lat temu świat zaszokowała wiadomość o uprowadzeniu i bestialskim zamordowaniu w Meksyku 43 studentów. Te 43 osoby były właściwie dzieciakami, najmłodsi dopiero skończyli 18 lat. Zginęli, bo narazili się wszechwładnym w meksykańskim Guerrero kartelom narkotykowym.

Morderców tych studentów przez jakiś czas nie można było wykryć, ponieważ byli powiązani ze sprzyjającymi kartelom władzami i skorumpowaną policją. Dzięki wysiłkowi wielu środowisk namierzono i ukarano wielu winnych. Najdłużej na karę czekał producent broni, której użyto do zabicia studentów.

Ale czy producent broni powinien odpowiadać przed sądem za to, że produkuje broń, która służy do zabijania?

Ofiary masakry

Winni masakry w Guerrero

Przez lata ujawniono, że za śmiercią dzieciaków stało między innymi 16 meksykańskich policjantów, którzy feralnego dnia użyli broni marki Heckler&Koch. Wydawać by się mogło, że rodzaj broni nie powinien tu mieć znaczenia, ale miał.

Łamanie prawa przez niemieckiego producenta broni zaczęło się mniej więcej 8 lat przed masakrą w Guerrero. W tym czasie pracownicy Heckler&Koch świadomie ignorowali krajowe ograniczenia zabraniające handlu bronią z podmiotami działającymi na terenie meksykańskich stanów Guerrero, Chiapas, Chihuahua i Jalisco. Zakaz został wprowadzony ze względu na wielokrotnie zgłaszane tam wypadki łamania praw człowieka.

Hecker&Koch jako producent wykazał duże zaangażowanie w meksykańskie transakcje. Handlowano z armią Meksyku, doskonale wiedząc, że tą drogą broń trafi do zakazanych prowincji. W latach 2006-2009 producent wyeksportował do Meksyku około 4500 karabinów szturmowych G36. Jeden z managerów firmy próbował przekupić niemieckich ustawodawców, aby przyspieszyć wydawanie zezwoleń na eksport w Meksyku.

Wyrok

W 2019 roku sąd I instancji w Stuttgarcie orzekł, że dwie osoby z pięciu oskarżonych są winne świadomego łamania prawa przy transakcjach z Meksykiem i skazał je na 17 i 22 miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu. Nakazał także wypłatę odszkodowania od firmy – 3,7 milionów euro. Od wyroku odwołali się tak przedstawiciele oskarżonych jak i prokurator. Co ciekawe – jeden z oskarżonych przeniósł się do Meksyku i nie uczestniczył w sprawie, ponieważ był zbyt chory, by podróżować. Drugi – umarł. Nie wiemy niestety, który z nich był członkiem zarządu Heckler&Koch, który na to stanowisko dostał się z posady… sędziego. Można jednak przypuszczać, że zawodowy prawnik i były sędzia powinien mieć pełną wiedzę na temat tego, czy firmie wolno było sprzedawać broń do Meksyku, czy nie.

Ostatecznie 20 marca 2021 Sąd Najwyższy utrzymał wyrok w mocy. Producent będzie musiał zapłacić pełną kwotę odszkodowania, sąd uznał bowiem, że co prawda zarząd firmy być może nie był świadomie zaangażowany w łamanie prawa, ale musi ponosić odpowiedzialność za poczynania pracowników.

Zdjęcie okładkowe Twitter RüstungsInformationsBüro e.V.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.