W 2020 pożary, a w 2021 powodzie. Sydney tonie

Pocket

Australijskie Sydney dotknięte zostało najgorszą powodzią od 60 lat. Ewakuowano tysiące mieszkańców zachodnich przedmieść miasta. Sytuacja jest dramatyczna – zatopione ulice, z wody wystają wierzchołki znaków drogowych, potop w najbardziej zaludnionym stanie Nowej Południowej Walii.

W ubiegłym roku Australia walczyła z ogromnym pożarem, który długo trawił ogromne obszary kontynentu. W tym roku nadeszły ulewne deszcze, który spowodowały niespotykane od 60 lat powodzie wielkiej skali.

Paliło się

Australia jest krajem, w którym zjawiska takie jak pożar czy powódź nikogo nie dziwią. Niepokoi dopiero ich skala. Sezon pożarów na przełomie 2019 i 2020 był inny niż te w poprzednich latach. Jak podaje WWF pożary objęły większą niż zwykle powierzchnię, były bardziej intensywne i trwały dłużej.

Pożarom sprzyjała ekstremalna susza. 2019 rok najgorętszym w historii Australii. Średnia temperatura w tym roku była o 1,50C wyższa niż średnia temp. z lat 1961-90. Również opady były bardzo skąpe – o 40 procent niższe od średniej, co sprawiło, że 2019 odnotowano jako najsuchszy rok w historii kraju.

Pożary zaczęły się wcześniej niż zwykle dzieje się to sezonowo. Spłonęło 17 milionów hektarów lasów i buszów, w tym parki narodowe, lasy eukaliptusowe, a nawet wilgotne lasy deszczowe w stanie Queensland. Zniszczone zostało około 3 tysięcy domów oraz budynki przemysłowe i infrastruktura. Zginęły przynajmniej 34 osoby oraz 1,25 miliarda dzikich zwierząt.

(Dalsza część tekstu pod filmem)

A teraz Sydney tonie

Ulewne deszcze, które nawiedziły Australię teraz, są również gwałtownym i niespotykanie potężnym zjawiskiem, jak wcześniej miało to miejsce z pożarami. Według Reutersa już teraz ewakuowano około 18 tysięcy mieszkańców z najbardziej zagrożonych rejonów. W niektórych rejonach ciągu sześciu dni spadło w 9 metrów deszczu na metr kwadratowy, co przewyższa jakiekolwiek inne poziomy opadów z dalekiej i bliższej przeszłości Australii.

Dalej są zapowiadane ulewne deszcze. Zagrożenie może zwiększać się w obszarach, w których jak na razie nie jest jeszcze tak źle.

Premier premier Gladys Berejiklian komentuje, że jest to jedyny taki okres w historii stanu, w którym nie tylko panują ekstremalne warunki pogodowe, ale pozostaje wszystkim zmagać się z pandemią.

Zdjęcie Instagram

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.