UNICEF Polska: jak pandemia COVID-19 wpłynęła na sytuację dzieci?

Pocket

UNICEF alarmuje: w ciągu roku 168 mln dzieci ani razu nie poszło do szkoły. Pandemia przyniosła dzieciom ubóstwo, izolację, problemy psychiczne, a nawet głód. A co UNICEF Polska mówi o sytuacji dzieci w naszym kraju?

Dane UNICEF o dzieciach w pandemii są ponure. Mówią o samotności, ubóstwie, problemach, niedożywieniu. 168 milionów dzieci ani razu nie poszło do szkoły. Polskie dzieci akurat tego ostatniego problemu nie mają – szkoły otwierano, uruchamiano procedury egzaminacyjne, pozwalano na naukę zawodu. Czy w Polsce dzieci mają lepiej niż w innych miejscach świata?

Co wiemy o sytuacji dzieci na świecie?

UNICEF mówi o tym, że sytuacja dzieci w pandemii stała się gorsza, niż w latach poprzednich. COVID-19 wpłynął na wszystkie obszary życia dzieci. 168 milionów dzieci ani razu nie poszło do szkoły. Jedno na troje dzieci nie mogło uczestniczyć w edukacji zdalnej. Jedno na siedmioro żyło w izolacji społecznej. Dostęp do ponad 2/3 usług z zakresu zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży był ograniczony. Zwiększyło się zagrożenie odrą, ponieważ dostęp do szczepień został ograniczony – dotyczy to ponad 94 mln osób w 26 krajach świata. Uchodźcy i osoby ubiegające się o azyl nie mogły uzyskać dostępu do pomocy społecznej związanej z COVID-19 z powodu zamkniętych granic oraz rosnącej ksenofobii i wykluczenia.

Warto dodać, że zagrożenie przenoszeniem COVID-19 upatruje się również w emigrantach. W Norwegii w ostatnich miesiącach podawano do wiadomości publicznej, w jakich grupach etnicznych występuje najwięcej zakażeń, broniąc się przed zarzutem ksenofobii argumentami, że chodzi o zdrowie publiczne. Strach przed obcymi odczuwają dzieci, które w szkołach i w drodze do szkół traktowane są jako potencjalne źródło choroby.

Co może dla dzieci oznaczać taka izolacja? UNICEF widzi na przykład zagrożenie wczesnymi małżeństwami, do których zmusza się dziewczynki w różnych krajach świata (nie tylko w krajach muzułmańskich, również w USA). Takich małżeństw może już wkrótce być nawet o 10 milionów więcej.

Kolejne zagrożenie to ubóstwo, które wśród dzieci może wzrosnąć nawet o 15%.

Monika Kacprzak z UNICEF Polska wspomina też o zagrożeniu przemocą domową. Rzeczywiście, według badań i obserwacji służb socjalnych i stowarzyszeń pomocowych zjawisko przemocy domowej znacznie się nasiliło w pandemii. Jej ofiary zostały zamknięte w domach wraz ze swoimi oprawcami, bez możliwości ucieczki lub chociaż zgłoszenia się o pomoc.

Jakie problemy dzieci dostrzega UNICEF Polska?

Warto zwrócić uwagę, że choć mija rok pandemii, to pogłębionych analiz dotyczących danych z Polski nie ma. Różne organizacje przedstawią swoje badania, ale nie jest to pełen obraz problemu. Czy polskie dzieci chcą wrócić do szkół? A może w rzeczywistości jest im lepiej z dala od rówieśników i nauczycieli.

Monika Kacprzak, UNICEF Polska:

– Dane na temat sytuacji dzieci w świecie są alarmujące. Mamy świadomość, że w Polsce wygląda to jednak inaczej. Nie możemy powiedzieć, że polskie dzieci w ogóle nie poszły do szkół, bo w ostatnim roku szkoły były zamykane, a potem otwierane, chcemy jednak zwrócić uwagę na pewne szczególne, charakterystyczne dla Polski zagrożenia.Widzimy trzy największe wyzwania. Pierwsze to kwestia edukacji zdalnej: wiele dzieci w Polsce jest wykluczonych cyfrowo, nie mają dostępu do odpowiedniego sprzętu i internetu.

  Przed pandemią, w badaniu zaprezentowanym przez Urząd Komunikacji Elektronicznej w styczniu 2020 podawano, że dostęp do internetu ma 90 procent polskich dzieci w wieku 7-15 lat. Polskie dzieci jednak z internetu korzystają przeważnie ze smartfonów, znacznie rzadziej z komputerów lub tabletów, a to taki właśnie sprzęt pozwala korzystać z narzędzi elektronicznych do nauki zdalnej.

Zwracamy też uwagę na zdrowie psychiczne. Ważny jest też aspekt zdrowia fizycznego – wiele dzieci, siedząc w domach, korzysta z gorszej diety, poza tym ma ograniczoną aktywność. Szkoła jest miejscem, w którym jest nie tylko wiedza, ale i ciepły posiłek, opieka, wsparcie. Kolejny ważny problem to bezpieczeństwo osobiste.

Już w końcu 2020 roku Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę zwracała uwagę na negatywne doświadczenia młodzieży podczas lockdownu. Przebywanie w domu, nie uchroniło nastolatków przed poczuciem krzywdzenia. Doświadczały one przemocy domowej, prześladowania, molestowania. Ze swoim problemem pozostawały same.

Monika Kacprzak komentuje:

Bez codziennego pobytu w szkole dzieci mają ograniczony kontakt z rówieśnikami, ale i z pedagogiem lub innymi osobami, którym w razie zagrożenia dziecko mogło zgłosić potrzebę pomocy. Jako UNICEF apelujemy do rządzących oraz instytucji odpowiedzialnych za realizację pomocy. Angażujemy się w działania rzecznicze czyli uświadamiające, że dobro dzieci powinno być na pierwszym miejscu.

UNICEF Polska konsekwentnie naciska na otwarcie szkół i wdrożenie rozwiązań przyjazne dzieciom. Istnieją doświadczenia bliźniaczych organizacji z innych krajów, które pokazują, rozwiązania, jakie można wdrażać, dla dobra dzieci, również w Polsce. Przykład wart rozważenia pochodzi z Hiszpanii. Tak pokoje hotelowe zostały zaadaptowane na miejsca ochrony ofiar przemocy domowej i wiele dzieci z tego skorzystało. Powstały w ten sposób dobre jakościowo i bezpieczne “pokoje interwencyjne”. – To rozwiązanie się sprawdziło, być może sprawdziłoby się też w Polsce. Rolą rządzących byłoby przyjrzenie się tym rozwiązaniom na świecie – mówi Kacprzak.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.