Szwedzi uważają, że Norwegowie już ich nie lubią. Jak COVID-19 wpłynął na stosunki wzajemne sąsiadów?

Pocket

Burmistrz szwedzkiego przygranicznego miasteczka Strömstad uważa, że w pandemii COVID-19 stosunki szwedzko-norweskie uległy ochłodzeniu. Jego opinię podzielają mieszkańcy – długie kontrole graniczne i bezlitosne warunki kwarantanny mogły spowodować trwałe szkody w stosunkach wzajemnych. Czy źle się dzieje pomiędzy sąsiadami?

Przez ostatnie pół roku Norwegia w praktyce miała zamknięte granice dla obcych. Bywało, że nie chciała wpuścić swoich własnych obywateli, jeśli ci nie mogli wykazać się stałym miejscem zamieszkania lub deklarowali chęć szybkiego wyjazdu. Oznaczało to, że Norwegowie, mający domy po szwedzkiej stronie lub Szwedzi dojeżdżający do pracy u sąsiadów, nagle stali się personae non grata. Policja szwedzka, kończąc kontrole osób wyjeżdżających z terytorium Szwecji na północ, życzyła powodzenia – Polakom, próbującym wjechać do pracy na stały kontrakt, Szwedom starającym się jak zwykle dojechać do swoich zajęć po norweskiej stronie i Norwegom, którzy zmagali się z własnym służbami granicznymi jak wszyscy inni “obcy”.

Czy to na stałe zniszczyło stosunki sąsiadów?

COVID-19 czy ksenofobia?

Mieszkańcy przygranicza opowiadają norweskiej stacji NRK o pojawieniu się nacjonalizmu, który nie wydaje się zdrowym zjawiskiem. Dotychczasowe dobre stosunki sąsiedzkie między Szwedami a Norwegami zostały zepsute, a po obu stronach pojawiły się animozje. Ostatnio, podczas obchodów 75-tych urodzin mostu Svinesund, były burmistrz norweskiego Halden zauważył wielkie zmiany. Teraz komentuje gorzko, że jeszcze nie tak dawno Norwegia i Szwecja były wspólnotą, a teraz wydaje się, że w ogóle nie ma współpracy między krajami. On sam od wielu lat dojeżdża do pracy przez granicę i uważa, że ​​to co się dzieje na granicy wyczerpuje emocjonalnie, a dla wielu osób jest jak psychiczny terror.

Lokalni mieszkańcy skarżą się na politykę norweskiego rządu, podkreślając, że politycy nie rozumieją specyfiki integracji mieszkańców terenów przygranicznych. Dla sąsiadów wzajemne odwiedziny były czymś naturalnym. Po obu stronach granicy mieszkali przyjaciele, partnerzy i krewni. Teraz nie można odwiedzić bliskich, nawet jeśli są chorzy lub umierający.

Dodatkowym problemem jest spiętrzenie ruchu na granicy. Jak podaje NRK na przykład 14 czerwca br czas oczekiwania na granicy w Svinesund wynosił aż 5 godzin. To trudne do wyobrażenia, dla osób, które wcześniej mijały posterunek graniczny, kiwając przyjaźnie tamtejszym służbom.

Teraz problemem jest to, że Norwegowie od 18 czerwca mogą podróżować do Szwecji bez kwarantanny po powrocie do domu – jeśli są w pełni zaszczepieni. Co do Szwedów – już zdarzały się sytuacje, gdy w pełni zaszczepione osoby były odsyłane z granicy, a teraz kontrole są tak długie i drobiazgowe, że zniechęca to wszystkich, którzy chcieliby, ale nie muszą przekraczać granicy.

Szwecja vs Norwegia

Szwecja przyciągnęła uwagę świata podczas pandemii, stosując mniej inwazyjne środki kontroli infekcji niż większość krajów. Przełożyło się to na więcej zachorowań i więcej ofiar. W Norwegii, która w praktyce zamknęła granice na znacznie dłużej niż tylko ostatnie pół roku, zmarło przez cały czas pandemii 790 osób. W Szwecji – 14.574 osób. Jednocześnie Szwecja poważnie podeszła do szczepień – tam pełną dawką zaszczepione jest 23,3 procent populacji. W Norwegii podobnie, 25,4 procenta. To – tak na marginesie – mniej niż w Polsce. Norwegia zresztą bardzo spowalnia tempo, ponieważ ma problem z dostawami szczepionek, a zdecydowała się korzystać tylko z dostaw Pfizera i Moderny. Szwecja nie ma obiekcji przed stosowaniem pozostałych szczepionek.

W związku z tymi różnicami norweskich mediach przez cały okres trwania pandemii słychać głosy krytyczne w stosunku do sąsiadów. Co więcej – Norwegowie nie mają problemu z tym, by publikować informacje, z których wynika, że COVID-19 roznoszony jest przez cudzoziemców, acz trzeba przyznać, że oskarża się o to przede wszystkim emigrantów, głównie z Somalii i …Polski. W Szwecji nie pisze się nawet o narodowości przestępców, a co dopiero osób “roznoszących choroby” – jest to zabronione.

Polaryzacja między sąsiadami stała się faktem. Czy zostanie na trwałe, czy jednak z czasem ulegnie zmniejszeniu?

Zdjęcie mostu granicznego Svinesund Rainer Prang, Pixabay

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.