“Baby są jakieś wrażliwe”. Język ogłoszeń o pracy zniechęca kobiety.

Pocket

Istnieje przekonanie, że kobiety nie mają dość odwagi do zdobywania kolejnych szczebli kariery i że przeszkodą w rozwoju zawodowym jest ich własne nastawienie. Trudno jednak ubiegać się o pracę, gdy sam język ogłoszenia zniechęca.

Pewna firma telekomunikacyjna zbadała język ofert pracy. Stwierdziła, że sposób, w jaki redagowane są ogłoszenia, powstrzymuje połowę kobiet od ubiegania się o te wakaty. Zdaniem psychologa, Chrisa Begeny, utrwalanie przekonania, że kobiety same są sobie winne, że nie aplikują do niesfeminizowanych branż, nie pomaga.

Przyjazny język ogłoszeń

Zrobiono eksperyment i zmieniono treść przykładowego ogłoszenia. Zmiana języka ogłoszenia w celu zmniejszenia stronniczości zwiększyła zainteresowanie kandydatek o około 200 procent. Kobiety, zapytane o różnice w ogłoszeniach przed i po zmianach w treści, stwierdziły, że oryginalny post był bardziej odpowiedni dla kandydatów płci męskiej (takiego zdania było 31 procent kobiet). Druga wersja ogłoszenia wydała im się neutralna. Tylko 13 procent badanych wciąż było zdania, że nie jest to ogłoszenie uwzględniające wśród kandydatów kobiety.

Choć wspomniane badanie dotyczy brytyjskiego rynku pracy, to wszędzie na świecie udział kobiet w branży teleinformatycznej jest bardzo skromny. Niedawne badanie ujawniło, że około 17 do 20 procent brytyjskich specjalistów IT to kobiety. W Polsce jest nawet dwa razy lepiej – według badań z 2020 – 30 procent pracowników branży IT to kobiety. Na marginesie – gorzej jest z płacami, bo kobiety w w Polsce w tej branży zarabiają średnio o 10 procent mniej niż mężczyźni.

Mimo, że świat się zmienia, a kobiety się emancypują, w dalszym ciągu uważa się, że niektóre zawody są odpowiednie dla mężczyzn. Aż 80 procent kobiet nie bierze pod uwagę kariery inżynierskiej i to nie tylko w branży IT. Problem dotyczy również szeroko pojętych nauk ścisłych, technologii, inżynierii i matematyki.

Według raportu Gender Disparity in Engineering opracowanego przez EngineeringUK, na które powołuje się Openreach, zaledwie 12 procent osób pracujących w inżynierii to kobiety. W całej Wielkiej Brytanii kobiety stanowią 47 procent ogólnej siły roboczej.

Kiedyś kobiety w domu siedziały!

Jedna z pionierek pracy inżynierskiej w Wielkiej Brytanii, Suzanne Rutheford, mówi, że do wybrania zawodu inżyniera zachęciła ją inna kobieta. Osoba ta uprzedzała, że kobieta w takiej pracy będzie musiała pracować trzy razy ciężej niż mężczyźni, aby się wykazać. Początkowo rzeczywiście tak było. Często traktowano ją jako jedną z pracownic biurowych, nie wierząc, że mogłaby pracować jako inżynier. Sytuacja ta zmieniła się mniej więcej piętnaście lat temu.

Nowoczesne firmy uważają, że dywersyfikacja zatrudnienia jest ogromnie ważna, ponieważ zapewnia rozwój i pozwala korzystać z nowych idei. Tworząc bardziej zróżnicowaną załogę, przyciąga się nowych, utalentowanych kandydatów do pracy, a także zatrzymuje się dotychczasowych pracowników, którzy chcą być częścią nowoczesnej, kreatywnej firmy.

Warto dodać, że ruch na rzecz przyjaznego dostępu dla kobiet do różnego rodzaju zawodów, nie jest wynalazkiem ostatnich czasów. Brytyjskie stowarzyszenie Women in Engineering Society zostało utworzone w 1919 roku, tuż po I Wojnie Światowej. To była ważna data dla kobiet w krajach, które z trybu wojennego wracały do normalności. Kobiety były potrzebne w pracy na wojnie, ale po niej odesłano je do domów. Nastąpiła wtedy zmiana prawa, która miała pozwolić na powrót kraju do stanu przedwojennego, w którym kobiety nie mogły pracować w zawodach inżynierskich. Pionierki tamtych czasów założyły Women’s Engineering Society, które od tamtej pory działa na rzecz równości kobiet w tym sektorze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.