Co pisze agencja TASS na temat sankcji? Prawdę

Pocket

Można kłamać na temat przyczyn agresji i nazywać wyprawą wyzwoleńczą, można podważać niezależność sąsiadów, można kłamać w żywe oczy w sprawie postawy sojuszników, ale nie da się ukryć, że nie działa bankowość, giełda, a rubel przestał mieć wartość. Agencja TASS pisze prawdę nt. tego, że świat odwrócił się od Rosji.

Agencja TASS ma zakładkę na głównej stronie, poświęconą sankcjom. Oto, co pisze o sankcjach właśnie teraz.

TASS nie całkiem kłamie

TASS przyznaje właśnie, że UE rozważa odłączenie siedmiu rosyjskich banków od SWIFT. Obwinia za sankcje USA, nazywając restrykcje “rozprzestrzeniającym się na UE wirusem”. Informuje, że Google blokuje kanały telewizji RT na YouTube. Ze smutkiem stwierdza, że Wielka Brytania dodaje Sbierbank do swojej listy sankcji. Opisuje z niesmakiem, że Sbierbank jest największym bankiem Rosji pod względem aktywów i znaczącym graczem w rosyjskim sektorze usług finansowych. Jak pisze – strategicznie ważnym dla rosyjskiego rządu. Dodaje, że Wielka Brytania blokuje też banki: Otkritie, Sovcombank i VEB.

Cytuje francuskiego ministra finansów, Le Maire, który zapowiada, że sankcje doprowadzą do załamania rosyjskiej gospodarki. Dalej – TASS przekazuje, że UE rozpocznie totalną wojnę gospodarczą z Rosją.

Kanada – o czym również piszą Rosjanie – zamierza zakazać importu ropy z Rosji. Opisuje, że Kanadyjczycy uważają, że przemysł naftowy przyniósł ogromne korzyści prezydentowi Putinowi i jego oligarchom.

Informuje też, że Mastercard blokuje dostęp do systemu płatności dla wielu instytucji finansowych. Dalej – że Japonia wprowadza sankcje wobec 49 rosyjskich organizacji i firm. Rząd Japonii – pisze agencja – zatwierdził sankcje wobec sześciu rosyjskich wyższych urzędników rządowych, w tym prezydenta Władimira Putina, Agencja cytuje też Biały Dom, że sankcje wobec rosyjskiego sektora energetycznego mogą zdestabilizować światowe rynki, ale zaznacza, że mimo takiej perspektywy, świat jest na to gotów.

Jeszcze wczoraj przed północą TASS zapewniała, że wg rosyjskiego Ministerstwa Obrony, że wojska rosyjskie nie biorą na cel ukraińskich miast, ale ograniczają się do chirurgicznych uderzeń i obezwładnienia ukraińskich sił zbrojnych i nie grożą cywilom. W tym kontekście opisywano, że mimo to UE umieściła na czarnej liście 26 kolejnych obywateli Rosji, w tym prezydenckiego sekretarza prasowego Dmitrija Pieskowa, i jeden podmiot prawny. Chodzi o wysoko postawione osoby: biznesmenów, artystów, polityków oraz Towarzystwo Ubezpieczeń Gazownictwa SOGAZ. Pełna lista – warto ją sprawdzić – na stronie TASS.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.