Quichotte Salmana Rushdiego. Dozwolone od lat 40.

Pocket

Kiedy czytałem „Joseph Anton” Salmana Rushdiego, pomyślałem: chłopie, chcesz pisać pamiętniki? Przeczytaj sobie najpierw biografię Marqueza. Zderzenie Quichotte, autobiografii Rushdiego, z jego prozą – zdumiewa.

Jak taki egoistyczny, nudny i małostkowy mężczyzna może pisać dzieła tak uniwersalne, przenikliwe i wyjątkowe? A jednak. Kiedy sięgnąłem po Quichotte, magia Rushdiego, obecna we wszystkich jego wcześniejszych książkach, wróciła, i to spotęgowana.

To książka rozgoryczonego mędrca. Są w niej wszystkie utracone marzenia, plany i złudzenia, które dodają nam skrzydeł w procesie dojrzewania. Te same, które większość z nas traci w momencie przesilenia jakim jest początek osuwania się w starość. Jest w niej sprzeciw przeciwko niespełnieniu, upływowi czasu i kierunkowi, w jakim ten czas zmierza.

Jest w niej też coś więcej. Wyostrzona analiza współczesności. Konfrontacja dawnych marzeń o swobodzie, demokracji, prawach człowieka i równości zderzona z codzienną rzeczywistością. W Quichotte domykają się wszystkie dotychczasowe wątki obecne w literaturze Rushdiego. Nie jest to jednak domknięcie łagodne lecz ostateczna kolizja. Zderza się tam Wschód i Zachód, Rasizm i Równość, Praworządność i Bezprawie, a w końcu Prawda i Fikcja.

Quichotte, uniwersalna książka

Lektura dla wszystkich tych, których niepokoi kierunek w jakim zmierza współczesność. Paradoksalnie, poprzez wnikliwe studium łamania praworządności, to również lektura dla zaangażowanych politycznie Polaków.

Jednocześnie powieść jest bardzo osobista. To intymna lektura dla ludzi dojrzałych. Lektura dla prawniczek, które przestały już farbować włosy. Bezdzietnych, emerytowanych dyrektorów marketingu. Skłóconych z rodziną pisarzy spoza głównego nurtu. Odnajdą w niej wszystkie swoje niepokoje, rozczarowania i wygasłe emocje. Również książka dla tych, którzy mogą jeszcze uniknąć oczywistych życiowych błędów bohaterów powieści. Tych autor przestrzega. Dojrzali odkryją, że nie zmienią już biegu zdarzeń. Ale dla nich Rushdie ma pocieszenie. Im przytrafi się cud.

Salman Rushdie znowu zafascynował mnie i wzruszył. I tym się z Państwem dzielę, namawiając do lektury.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.